Bulion kostny.

Awatar użytkownika
Paula
Posty: 729
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Bulion kostny.

Postautor: Paula » 22 gru 2020, 20:09

Moi Drodzy zamieszczę Wam ciekawe informacje, które znalazłam na stronie dr Mercoli dotyczące właściwości i przygotowania bulionu kostnego.
"Ze względu na swoje właściwości lecznicze, bulion kostny jest jednym z produktów, które bardzo polecam i które osobiście stosuję w celu utrzymania zdrowego stylu życia.

Chociaż w ostatnich latach w miastach takich jak Nowy Jork i Los Angeles pojawiły się restauracje i sklepy serwujące bulion, wpływ bulionu kostnego na zdrowie i choroby nie jest niczym nowym.

Na długo przed tym, jak bulion stał się modnym napojem zdrowotnym stosowanym przez elitarnych zawodowych sportowców, takich jak gwiazda NBA LeBron James i ikona NBA Kobe Bryant, od tysiącleci był spożywany w różnych kulturach ze względu na swoje właściwości lecznicze.

Dla wcześniejszych pokoleń było nie do pomyślenia, aby marnować jakąkolwiek część tuszy zwierzęcej, dlatego pomysłowi myśliwi i kucharze opanowali sztukę gotowania na wolnym ogniu chrząstek, kości, kopyt i skóry, które w przeciwnym razie byłyby nieprzydatne, aby uzyskać pożywny rosół.

Z biegiem czasu rosół stał się podstawą diety nie tylko osób dbających o zdrowie, ale także osób borykających się z zaburzeniami trawienia i chorobami autoimmunologicznymi. Od czasów Hipokratesa lekarze kojarzyli bulion kostny z leczeniem jelit.

Chociaż znaczenie zdrowia jelit jest stosunkowo nowym tematem w czasopismach medycznych, praktyczny związek między tym, co jemy, a tym, jak to wpływa na nasz organizm, jest ugruntowany od pokoleń.

W pewnym sensie obecnie na nowo odkrywamy wiele domowych środków, które były używane w celach leczniczych przez naszych dziadków i pradziadków zaledwie kilka pokoleń temu.

Co to jest bulion kostny?

Bulion kostny, jak wskazuje nazwa, jest wywarem z kości zwierzęcych. Bulion domowy znacznie różni się od odmiany konserwowej, którą można kupić w sklepie lub bulionu otrzymywanego przez dodanie kostek bulionowych obciążonych chemikaliami do wrzącej wody.

Tradycyjne zupy zawierające mięso i warzywa są zwykle gotowane najwyżej przez jedną do dwóch godzin przy użyciu świeżych składników. Bulion kostny w swojej najprostszej postaci przyrządza się z kości, octu jabłkowego i przypraw. Jest gotowany na wolnym ogniu przynajmniej przez noc (od 24 do 72 godzin).

Dłuższy czas gotowania na wolnym ogniu skutkuje lepszym uwolnieniem żelatyny, minerałów i innych składników odżywczych z kości, co jest kluczem do uzyskania wielu prozdrowotnych korzyści i właściwości regenerujących, jakie bulion ma do zaoferowania.

Dlaczego warto pić bulion kostny?
Dietetyk i założycielka My Foodie Noodie, Kayla McDonell, twierdzi, że picie bulionu kostnego zapewnia sześć następujących korzyści zdrowotnych:

Dostarcza wielu ważnych witamin i minerałów.

Jest korzystne dla układu pokarmowego.

Zwalcza stany zapalne.

Wspiera zdrowie stawów.

Wspomaga utratę wagi.

Poprawia sen i pracę mózgu.


Przez lata dzieliłem się swoimi poglądami na temat wielu z tych korzyści i teraz ponownie je podkreślę. Bez wątpienia bulion kostny dostarcza wielu ważnych witamin i minerałów w postaci, którą organizm może z łatwością wchłonąć i wykorzystać.

Do składników odżywczych zawartych w bulionie kostnym należą: wapń, magnez, fosfor, potas i inne mikroelementy, które odgrywają ważną rolę w tworzeniu zdrowych kości. Natomiast bulion z ości ryb jest dobrym źródłem jodu, który wspomaga pracę tarczycy.

W jaki sposób bulion kostny wpływa na stan zapalny i sen?
Jeśli stosujesz dietę składającą się głównie z węglowodanów i przetworzonej żywności, nasilasz chroniczne zapalenie w organizmie. Przewlekły stan zapalny uniemożliwia osiągnięcie optymalnego stanu zdrowia.

Aminokwasy, takie jak glicyna, prolina i arginina, które znajdują się w bulionie kostnym, mają działanie przeciwzapalne. Stwierdzono, że arginina jest szczególnie korzystna w leczeniu posocznicy (ogólnoustrojowy stan zapalny).

Bulion kostny zmniejsza ból stawów i stany zapalne dzięki obecności siarczanów chondroityny, glukozaminy i innych związków, które są ekstrahowane z gotowanej chrząstki.

Regularne spożywanie bulionu kostnego może być niedrogim sposobem na wsparcie zdrowia stawów. Wypróbuj ten naturalny środek, zanim wydasz pieniądze na drogie suplementy do pielęgnacji stawów.

Oprócz walki ze stanem zapalnym, glicyna znajdująca się w bulionie kostnym ma również działanie uspokajające, co poprawi jakość snu.

Badanie przeprowadzone przez Japanese Society of Sleep Research sugeruje, że przyjmowanie glicyny przed snem pomaga szybciej zasnąć i osiągnąć wyższy stosunek czasu snu do czasu spania. Okazało się również, że glicyna zmniejsza senność w ciągu dnia i poprawia funkcje poznawcze.

Jeśli masz problemy ze snem, rozważ wypicie małej szklanki bulionu kostnego przed snem.

Jak uzyskać pożywny bulion kostny?

Chociaż bulion kostny można kupić w supermarketach lub w sklepach internetowych, jeśli chcesz spożywać naprawdę wysokiej jakości bulion, najlepiej jest ugotować go samodzielnie. Po zidentyfikowaniu źródła wysokiej jakości kości reszta procesu jest dość łatwa i wymaga tylko niewielkiego planowania.

Najskuteczniejszym sposobem na przygotowanie bulionu jest użycie wolnowaru. Pozwoli to na zajęcie się innymi rzeczami po włożeniu kilku podstawowych składników i ustawieniu urządzenia na wolne gotowanie.

Jeśli rozpoczniesz rano, wieczorem przywita Cię w domu kuszący aromat. Możesz użyć bulionu kostnego jako bazy do pysznych zup i gulaszu albo pić go jako gorący napój. Bulion można również zamrozić do wykorzystania w przyszłości.

Im bardziej galaretowaty bulion, tym większa jego wartość odżywcza. Kolagen, który wypłukuje się z kości podczas powolnego gotowania, jest jednym z kluczowych składników, które odpowiadają za lecznicze właściwości bulionu.

Według Kaayli Daniel, byłej wiceprezes Weston A. Price Foundation i współautorki książki pt. „Nourishing Broth”, bulion kostny jest podstawowym składnikiem leczniczej diety niezależnie od dolegliwości. Zauważa, że oznaką dobrze ugotowanego bulionu jest to, że po schłodzeniu robi się galaretowaty.

Aby bulion był jak najbardziej galaretowaty, Daniels zaleca dodanie kurzych łapek lub kości stawów, które zawierają duże ilości kolagenu i chrząstki. Z drugiej strony kości podudzia lub nogi dostarczą duże ilości szpiku kostnego, który również zapewnia cenne korzyści zdrowotne. Z tego względu warto użyć mieszanki kości.

Do zrobienia bulionu możesz użyć wołowiny, kurczaka, ryb. Przekonasz się, że każda odmiana mięsa oferuje inny, wyjątkowy smak i wartości odżywcze. Niezależnie od rodzaju użytych kości, oprócz przefiltrowanej wody, warto dodać niewielką ilość octu jabłkowego, który pomoże wypłukać minerały z kości podczas procesu gotowania. Niektórzy lubią dodawać warzywa i przyprawy, ale nie jest to wymagane i jest kwestią osobistego gustu.

Nie wszystkie kości są sobie równe
Najważniejszym aspektem procesu przygotowania bulionu jest zapewnienie najwyższej jakości kości. Idealnie byłoby, gdybyś używał tylko kości zwierząt hodowanych ekologicznie, wypasanych na pastwisku lub karmionych trawą. Warto zauważyć, że bulion uzyskiwany z kurczaków hodowanych w modelu skoncentrowanego karmienia zwierząt (CAFO) może być zbyt chudy i nie tworzyć galaretowatej struktury po schłodzeniu. Jeśli nie użyjesz kości ekologicznego kurczaka, w bulionie zabraknie wielu najbardziej odżywczych składników.

Poza tym zwierzęta CAFO są często karmione nienaturalną dietą z roślin modyfikowanych genetycznie i często otrzymują antybiotyki oraz hormony wzrostu. Zapewne nie chcesz żadnego z tych potencjalnie szkodliwych dodatków w swoim bulionie, więc upewnij się, że do gotowania używasz ekologicznych produktów.

Możesz również nawiązać kontakt z potencjalnymi dostawcami w lokalnych spółdzielniach spożywczych, sklepach ze zdrową żywnością i na targowiskach. Należy pamiętać, że rolnicy z mniejszych gospodarstw bardzo często prowadzą hodowlę zgodnie z zasadami ekologicznymi, nawet jeśli ich działalność nie posiada certyfikatu ekologicznego. Wynika to głównie z faktu, że proces certyfikacji jest dość rygorystyczny i kosztowny oraz generalnie nieosiągalny dla wielu małych gospodarstw.

Przykładowe przepisy na bulion kostny
Istnieje wiele przepisów na przygotowanie bulionu kostnego. Możesz również po prostu eksperymentować, aby stworzyć własny przepis. Zapraszam do zapoznania się z przykładowym przepisem na zdrowy rosół.

Poniższy przepis dostarczyła Sally Fallon Morell, pisząca dla Weston A. Price Foundation. Jej artykuł zawiera również przepis na bulion wołowo-rybny. (Możesz zastąpić kurczaka mięsem z kaczki, indyka lub jagnięciną, a następnie postępować zgodnie z tymi samymi wskazówkami, aby uzyskać bulion).

Składniki na domowy rosół z kurczaka

1 cały kurczak z wolnego wybiegu lub 2 do 3 funtów (1-1,5 kg) kościstych części kurczaka (porcji rosołowych), takich jak grzbiety, szyje i skrzydełka
Żołądki z jednego kurczaka (opcjonalnie)
2-4 kurze łapki (opcjonalnie)
4 litry zimnej przefiltrowanej wody
2 łyżki octu jabłkowego
1 duża cebula, grubo posiekana
2 marchewki, obrane i grubo posiekane
3 łodygi selera, grubo posiekane
1 pęczek pietruszki
Zwróć uwagę na dodatek octu jabłkowego. Podczas gotowania wywaru ocet pomaga „wymywać” cenne minerały z kości do wody, która ostatecznie staje się bulionem, który będziesz jadł.

Surowy ocet jabłkowy to dobry wybór, ponieważ jest niefiltrowany i niepasteryzowany.

Wskazówki dotyczące gotowania

Chociaż nie ma dobrego ani złego sposobu na zrobienie bulionu kostnego, podam kilka podstawowych wskazówek.

Używając całego kurczaka będziesz mieć również dużo mięsa, które można później z powrotem dodać do bulionu z dodatkowymi ziołami i przyprawami, aby zrobić obfity rosół lub wykorzystać do innych celów.

1.Napełnij duży garnek filtrowaną wodą.

2.Do wody dodaj ocet jabłkowy i wszystkie warzywa oprócz pietruszki.

3.W garnku umieść całą tuszę kurczaka lub porcje rosołowe.

4.Doprowadź do wrzenia i usuń wszelkie szumowiny, które unoszą się na powierzchni.

5.Zmniejsz ogień do najniższego ustawienia i gotuj na wolnym ogniu.

6.W przypadku gotowania całego kurczaka mięso powinno zacząć się oddzielać od kości po około 2 godzinach. Wyjmij kurczaka z garnka i oddziel mięso od kości.

Umieść tuszę z powrotem w garnku i kontynuuj gotowanie kości przez kolejne 12-24 godziny, a następnie wykonaj kroki 8 i 9.

7.Jeśli gotujesz bulion tylko na kościach, gotuj je na wolnym ogniu przez około 24 godziny.

8.Dodaj świeżą pietruszkę około 10 minut przed zakończeniem gotowania bulionu, aby nasycić go zdrowymi jonami mineralnymi.

9.Usuń pozostałe kości z bulionu łyżką cedzakową i przecedź resztę przez sitko, aby usunąć wszelkie fragmenty kości."

Od siebie dodam jeszcze, iż bulion kostny to spora dawka wapnia, z którym w diecie nie wolno przesadzać. Jednak nie jadamy go codziennie, a ponadto taki bulion zawiera wiele innych bardzo cennych składników dla utrzymania zdrowia.
Tak na marginesie, ja bardzo lubię rosół przygotowany na kurzych łapkach. Bardzo smaczny. A jeszcze większą korzyść da nam spożycie go w obecności witaminy C.
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Fitoro
Posty: 384
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Bulion kostny.

Postautor: Fitoro » 22 gru 2020, 20:29

Ooo super temat i u mnie na czasie . Ostatnio już dwa razy gotowałem rosół taki dopasiony. Bardzo smaczny i wchodzi aż miło. I chyba organizm się domaga bo już chodzi po głowie kolejne nastawienie garnka z kośćmi
;) 8-)

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !
sowka
Posty: 1711
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Bulion kostny.

Postautor: sowka » 22 gru 2020, 22:23

info z kanału Olgi Smile
https://www.olgasmile.com/bulion-wolowy.html
Może powinnam, zacząć od tego, że najlepszy jest bulion wołowy gotowany na opieczonych kościach, to jakby podstawa.
Nie ma bulionu bez kości.
Bez kości jest rosół – może tak powinnam powiedzieć
.
Do przygotowania bulionu można wybierać kości szpikowe, długie i krótkie, pokrojone na kawałki, sprawdzi się również ogon, ale w jego przypadku bulion będzie bardzo bogaty w kolagen. I teraz są dwie metody. Najbardziej klasyczna, to kości wraz z przylegającym mięsem trzeba opiec w piekarniku. Wtedy bulion będzie ciemniejszy i bardziej esencjonalny. Jeśli nie jesteście w stanie lub zwyczajnie nie chcecie tego robić, wystarczy kości ugotować. A więc do dzieła, zapraszam na bulion wołowy w dwóch wersjach!

BULION WOŁOWY – SKŁADNIKI:
3-4 kg kości wołowych (ogony, żeberka, kości szpikowe)
3-4 średnie cebule
4 -5 marchewek
3 łodygi selera lub połowa korzenia selera
1-2 korzenie pietruszki
4-5 liści laurowych
około 4 litrów wody
2 łyżki octu jabłkowego
1 łyżka soli (dodaj mniej, na koniec doprawisz)

BULION WOŁOWY – PRZEPIS:

BULION WOŁOWY na opiekanych kościach:
Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni Celsjusza.
Kości układam w jednej warstwie na blasze do pieczenia. Wstawiam do piekarnika i piekę przez 90 minut. W połowie pieczeni kości odwracam.
Postępuj dalej tak jak poniżej od punku 4.
BULION WOŁOWY na kościach (bez opiekania):
Warzywa obieram, przekrawam na pół. Cebule opiekam na suchej patelni przekrojone na połówki.
Kości i warzywa wkładam do dużego garnka. Dodaje ocet Zalewam wszystko zimną wodą.
Wstawiam garnek na kuchenkę z włączonym małym gazem. Gotuję pod przykryciem przez minimum 2-3 godziny. W opcji wolnowaru należy gotować nawet 24 godziny. Nasi znajomi gotują bulion na małym gazie przez 3 dni. Jak widać im dłużej, tym lepiej! Jak masz więc czas, spokojnie może sobie pyrkać przez 6 godzin. Najlepiej gotować do czasu aż bulion osiągnie piękny brązowy kolor i wyrazisty smak.
Ostrożnie usuwam większe kawałki dużą łyżką, aby zebrać nadmiar szumowin. Następnie odcedzam bulion przez gęste sito lub gazę (w przypadku gazy bulion musi być przestudzony)
I już, bulion wołowy jest gotowy!

https://www.olgasmile.com/tradycyjny-rosol-wolowy.html
Dla mnie tradycyjny rosół wołowy gotowany jest na szpondrze z kością. Od kilku lat łatwiej jest kupić ogony wołowe lub gicze wołowe, które dodają rosołowi charakterystycznej kolagenowej struktury. Dodatkowo jest on mniej tłusty, bardziej wyrazisty w smaku i intensywniejszy. Do tego mięso z giczy lub goleni, nie da się ukryć, że jest smaczniejsze niż twardy szponder. Tradycyjny rosół wołowy z grzybami suszonymi gotowało się długo, co najmniej kilka godzin, czasami pyrkał na małym gazie przez całą noc. Moi znajomi gotowali swój rosół będący wręcz magiczną miksturą przez cztery dni i noce, na malutkim gazie. Teraz część moich czytelników posiada szybkowary, więc pewnie taką zupę można ugotować znacznie szybciej. Ja jednak pozostaję wierna domowej tradycji i rosół wołowy gotuję wolno, na mały gazie przez kilka godzin, zazwyczaj nie krócej niż sześć. Taki sposób uważam za najlepszy. Tu pośpiech nie jest jakoś specjalnie wskazany. Dodaję do niego, tak jak moja babcia i mama, suszone grzyby leśne, najlepiej podgrzybki, dużo marchwi, kilka korzeni pietruszki, całego pora, kapustę, opalone na gazie cebule. Do tego listki laurowe, ziele i sól, wspaniale współgra również natka pietruszki, która podkreśla głęboki, ziemisty smak tradycyjnego rosołu wołowego. Do rosołu zawsze musi być makaron. A Ty, jaki rosół najbardziej lubisz?

TRADYCYJNY ROSÓŁ WOŁOWY – SKŁADNIKI:
1600-1800 g mięsa z kością (kawałek) lub bez wołowiny na rosół, u mnie jest to okazała gicz wołowa
8 marchwi (mniej więcej tyle wagowo, co waga mięsa)
3 korzenie pietruszki
½ korzenia średniej wielkości selera
1 średni por
1-2 cebule
5 listków laurowych
10 kulek ziela angielskiego
garść lub dwie suszonych kapeluszy grzybów leśnych (u mnie podgrzybki)
4 litry wody
sól i pieprz do smaku
pęczek natki pietruszki


TRADYCYJNY ROSÓŁ WOŁOWY – PRZEPIS:
Warzywa korzeniowe obieram. Przekrawam marchwie i pietruszki na pół w grubości.
Mięso płuczę dokładnie z krwi pod kranem.
Cebule obieram (lub nie), przekrawam na pół i podsmażam na ruszcie palnika lub na suchej patelni.
Do dużego garnka wkładam warzywa oraz mięso. Dolewam delikatnie zimną wodę, wrzucam listki, grzyby, związany nicią pęczek pietruszki oraz ziele angielskie (kilka kulek).
Garnek stawiam na małym gazie i wolno zagotowuję. Można po zagotowaniu zdjąć łyżką całą pianę tworzącą się na powierzchni. Szumowiny wyrzucić. U mnie nic takiego nie miało miejsca.
Rosół wołowy gotuję na malutkim gazie przez minimum 3 godziny, ale jak pisałam taki wolno gotowany przez 5-6 godzin będzie jeszcze intensywniejszy w smaku. Mięso staje się miękkie, delikatne a kolagen przenika do wywaru.
Fitoro
Posty: 384
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Bulion kostny.

Postautor: Fitoro » 23 gru 2020, 16:07

jeszcze tutaj fajnie opisane z rosołkiem

Ukochany przez nasze babcie, a przez mamy nieco zapomniany albo co gorsza zastępowany chemicznymi kostkami i proszkami – rosół – najlepsze i najtańsze lekarstwo, suplement diety i nawet kuracja odmładzająca. Rosół, zwany czasem bulionem, doskonale rozgrzewa, obniża ciśnienie krwi, poprawia humor i zwalcza depresję.

Rosół, wywar z kości, Paleo SMAK

Południowoafrykańskie przysłowie, które mówi, że dobry rosół wskrzesi martwych, nie jest zbyt dalekie od prawdy. Rosół naprawdę ma wiele zalet:

uzdrawia układ pokarmowy – żelatyna z rosołu chroni i przyspiesza odnowę wyściółki jelit, przez co leczy „cieknące” jelita. Rosół także wspomaga trawienie i bardzo dobrze wpływa na florę bakteryjną zamieszkującą nasz układ pokarmowy.
leczy – babcie miały rację polecając rosół z kury na grypę i przeziębienie – badania to potwierdzają {1}.
zwalcza stany zapalne – aminokwasy glicyna, prolina i arginina mają działanie przeciwzapalne, arginina szczególnie przydaje się w przypadku sepsy (posocznicy).
skóra, włosy i paznokcie – dzięki kolagenowi i żelatynie osiągamy silne włosy i paznokcie oraz młodszą i gładką skórę.
zwalcza ból stawów – dzięki glukozaminie, siarczanowi chondroityny, mnóstwie minerałów i innym składnikom, rosół powoduje regenerację naszych stawów i wzrost chrząstek, przez co leczy ich bóle.
mocne kości – wapń, fosfor, magnez i potas to tylko niektóre z minerałów dostępnych w rosole, dzięki którym nasze ciała wytwarzają zdrowe i silne kości.
tani i zdrowy – rosół jest niezwykle łatwy do zrobienia, bardzo tani, a przy tym wyjątkowo zdrowy – lepszy od wielokrotnie droższych suplementów diety.
uspokaja i pomaga zasnąć – aminokwas glicyna ma działanie uspokajające
zdrowe tłuszcze – rosół zawiera często wywar ze szpiku – jednego z najzdrowszych pokarmów (czytaj więcej: Szpik – masło bogów).
oczyszcza – glicyna pomaga wątrobie oczyścić ciało z toksyn i zanieczyszczeń, np. alkoholu.
Polecam dobry artykuł po angielsku {2} tłumaczący zalety rosołu.

Rosół jest wyjątkowo prosto zrobić, poradzi sobie z nim dziecko, a nawet facet z dwiema lewymi rękami Przepis na rosół – wywar z kości:

kości – dowolne kości (i chrząstki) dowolnego zwierzęcia (poniżej znajdziesz przykłady)
woda
warzywa (np. cebula, czosnek, marchew, por…)
przyprawy: sól (kłodawska lub himalajska), pieprz, liść laurowy, pietruszka, koperek…
Gotuj kilka godzin, odcedź, przypraw do smaku i gotowe! Prawda, ze proste? Z czego można ugotować rosół?

kości – wołowe, cielęce, owcze, jagnięce, wieprzowe, z kurczaków, indyków, kaczek…
ryby – ości, głowy, płetwy, a także pozostałości po filetowaniu, pieczeniu czy gotowaniu ryb na parze
potencjalnie niejadalne części zwierząt – szyje, ogony, kolana, kręgosłupy, nogi, łapy…
mięso z kośćmi – np. żeberka, kurze skrzydełka, udka – w przypadku, gdy nie mamy dostępu do samych kości
odpady przy gotowaniu – pozostałości z oczyszczania mięsa, resztki ugotowanych lub upieczonych mięs – żeberka, głowy rybie, kurze kadłuby i kości itp…
Kości są naprawdę tanie, na rosół także nadają się części zwierząt powszechnie uznawane za odpady, które można dostać za darmo u rzeźnika (szyja, ogon…). Można zmieszać kości od różnych zwierząt, choć wtedy końcowy smak może być „ciekawy”. Im większe kości, tym dłużej je trzeba gotować – ryby zaledwie godzinę, drób co najmniej 4 godziny, a duże gnaty albo kolana wołowe od 8 godzin w górę. Zalecane jest nawet dłuższe gotowanie (niektórzy gotują rosół dobę albo nawet całe dwa dni!) do całkowitego rozpuszczenia chrząstek. Rosół z samego mięsa gotuje się znacznie krócej.

Rosół, bulion, Paleo SMAK

Gotowy rosół pachnie doskonale, niestety zapach wydzielany przy jego gotowaniu nie jest zbyt przyjemny. Najbardziej śmierdzą kości wołowe, szczególnie te z kawałkami tłuszczu, ale wieprzowe też mają dość intensywny zapach. Gotowanie drobiu najmniej drażni nasze nosy.

Jak poradzić sobie z nie zawsze miłym zapachem gotowanego rosołu? Najpraktyczniejsze jest użycie garnka ciśnieniowego (szybkowaru) – dzięki niemu można szybko i prawie bezzapachowo ugotować wywar z kości. Najbardziej śmierdzą kawałki tłuszczu, one zbierają się na górze jako szumowiny i w przypadku niezbyt czystych kości wołowych należy je usunąć na początku gotowania. Gotowanie rosołu razem z warzywami (np. cebula i marchew) także poprawia wydzielany zapach.

Gdy nie masz dostępu do garnka ciśnieniowego, to mając kości wołowe i wieprzowe możesz skrócić smród do zaledwie kilku minut: namocz kości w zimnej wodzie co najmniej 2 godziny przed gotowaniem (może też być cała noc, a gdy woda się zaczerwieni, to ją wymień), potem wrzuć kości do wrzątku, zbierz i wyrzuć szumowiny, a po kilku minutach wylej całą wodę (tak, wylej wszystko). Teraz nalej czystą zimną wodę do garnka, wrzuć kości i warzywa i zacznij gotować rosół, który powinien już prawie w ogóle nie wydzielać nieprzyjemnego zapachu.

Zobacz nasze uwagi na temat mięsa: Mięso – zdrowie, pieniądze, sumienie.
Rosół jest skarbnicą zdrowia, szczególnie się sprawdza w diecie na refluks, zgagę i wrzody oraz diecie GAPS i jest nieodłączny przy protokole autoimmunologicznym. Rosół można także podawać niemowlętom (nawet od 3-4. miesiąca), ale oczywiście w niewielkich ilościach i niesłony.

Niektóre przyprawy (cebula, czosnek…) mogą być problematyczne w nadmiarze na diecie FODMAP, więc lepiej je pomiń, jak masz szczególnie wrażliwe jelita.

Sytuacje, gdy wywar z kości może bardziej zaszkodzić, niż pomóc, są bardzo rzadkie. Cierpiącym na choroby dróg żółciowych warto podawać rosół dość chudy, najłatwiej z zimnego zgarnąć z góry część tłuszczu. Rosół w dużych ilościach nie jest zalecany chorym na dnę moczanową (podagrę) – najpierw trzeba ją wyleczyć dietą niskowęglowodanową.

Rosół nie zawiera prawie w ogóle węglowodanów (nieliczne z warzyw), ale ma bardzo dużo aminokwasów, w tym glutaminy. Glutamina jest nam niezbędna i bardzo potrzebna, ale jej nadmiar potrafimy łatwo zamieniać w glukozę. Jeśli chcesz być na diecie bardzo niskowęglowodanowej, wręcz ketogenicznej, to nie przesadzaj z rosołem {3}. Szklanka dziennie jest w porządku, ale litr i więcej dziennie spowoduje, że nie będziesz mieć ciał ketonowych w krwi tylko glukozę.

Cukrzyca koreluje z niedoborami glicyny {4}, dlatego możliwe, że najzwyklejszy rosół może poprawić zdrowie cukrzyków.

Wbrew temu, co może się wydawać, rosół zawiera bardzo mało wapnia (także jak dodasz do gotowania trochę octu), nawet 10x mniej niż taka sama objętość mleka. Jednak wapń jest znacznie „przereklamowany” i trudno mieć jego niedomiar. Kruche kości biorą się z za małej zawartości kolagenu a nie wapnia. A właśnie rosół to zupa kolagenowa!

Kolagen to najpowszechniejsze białko w naszych organizmach (25% do 35%) i służy do budowy kości, chrząstek, naczyń krwionośnych, jelit, skóry, rogówki, łożyska, a w mniejszych ilościach występuje we wszystkich narządach. Kolagen w rosole, a później w żołądku rozpada się na glicynę, prolinę i mnóstwo innych aminokwasów, z których my go potem od nowa syntezujemy.

Więcej kolagenu to silniejsza i elastyczniejsza skóra, mocniejsze kości i stawy oraz zdrowe tętnice i jelita. Z wiekiem nasze możliwości syntezy kolagenu maleją, dlatego też obserwujemy na starość kruche kości, słabą i mało elastyczną skórę, bóle stawów, problemy z naczyniami krwionośnymi itp. Dlatego rosół jest tym ważniejszy, im starsi jesteśmy.

Glutaminiany będące produktem przemiany materii glutaminy są neuroprzekaźnikami i przenikają barierę krew-mózg – w pewnych przypadkach mogą spowodować pogorszenia zachowania i samopoczucia u osób chorych na autyzm, zespół Aspergera, chorobę Parkinsona, schizofrenię i podobne neurologiczne choroby. W tym przypadku rosół należy wprowadzać powoli i obserwować objawy, warto także gotować rosół w niższych temperaturach, np. w wolnowarze, co skutkuje mniejszą ilością glutaminy w wywarze.

Gotowy rosół można pić (np. szklanka-dwie dziennie), ale doskonale się też sprawdza jako podstawa samodzielnie gotowanych zup i sosów. Mocny wywar z kości można zamrozić w foremkach do lodu, tworząc swoje własne i bardzo zdrowe kostki rosołowe.


Ja najczęściej gotuję rosół z kości wołowych (surowych albo pozostałościach po pieczeniu szpiku), resztek ryb po gotowaniu ich na parze albo skrzydeł od „szczęśliwszych” kur. Rosół gotuję z liściem laurowym, ziarnami pieprzu, cebulą, czosnkiem i marchewką – tę ostatnią przecieram przez sito podczas odcedzania, nadaje to zupie przyjemnego słodkawego posmaku. Na końcu doprawiam pietruszką i koperkiem (suszone poza sezonem).

Nie sposób podać wartości odżywczych rosołu, bo każdy jest inny zależnie od ilości wody i warzyw, rodzaju kości i czasu gotowania. Jeśli masz rosół, który na zimno (w lodówce) staje się naprawdę gęsty, to jedna jego szklanka może zawierać od 15 do 20 g białka. To dużo!

Są dwie szkoły – jedna mówi, żeby białko z rosołu (albo żelatyny) wliczać do dziennej konsumpcji białka, inna twierdzi, żeby nie wliczać. O tym ile i jakiego białka jeść czytaj tu: Białko.

Smacznego!


https://paleosmak.pl/rosol/
;) 8-)

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !

Wróć do „Dieta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości