Moje zdrowienie z ZKT

Elzucha
Posty: 18
Rejestracja: 02 maja 2016, 20:30

Re: Moje zdrowienie z ZKT

Postautor: Elzucha » 16 sie 2016, 20:52

[quote="]Mamy w naszym ciele ogromne ilości bakterii. Żaden ze szczepów nie jest w stanie wyeliminować innych szczepów bakterii ponieważ wzajemnie się zwalczają za pomocą broni chemicznej. Panuje tzw homeostaza i taka sytuacja jest ok. Problem pojawia się kiedy po podaniu antybiotyków lub z powodu złej diety albo z innej przyczyny doprowadzimy do zachwiania tej równowagi. Jakieś bakterie zareagują na tą zmianę zwiększając swoją liczebność i zajmując nowe obszary, a inne zaczną się cofać. Dochodzi do nadmiernego namnożenia się jednych drobnoustrojów kosztem drugich. Ten nadmiernie namnażający się szczep może osiągnąć następny poziom rozwoju tworząc inną formę bakterii, którą nazwano L formą bakterii.
Te małe twory są bardzo niebezpieczne i odporne na wszystkie antybiotyki. Nasz twórca przewidział to i w tym celu dał naszym komórkom doskonałą ochronę w postaci odpornej na ataki L form bakterii błony lipidowej. Ta błona pełni swoją funkcję doskonale dopóki ma właściwy skład. Te fosfolipidy jakie wchodzą w jej skład mają mieć ściśle określone właściwości. Zrozumiałym jest, że gdy skład fosfolipidów jest niewłaściwy to i ich właściwości odbiegają od normy. Dochodzi to do "osłabienia" błony lipidowej w wyniku czego te złośliwe L formy bakterii pokonują barierę w postaci błony komórkowej i przedostają się do wnętrza komórki. Tam namnażają się i po uśmierceniu gospodarza w większej już liczbie atakują kolejne komórki.
System immunologiczny wie o zainfekowanych komórkach i usuwa je ale całkowite opanowanie infekcji nie jest łatwe gdy podstawowa bariera jaką jest właściwa błona komórkowa nie pełni swojej funkcji. Dochodzi do kolejnych inwazji i kolejnych strat komórek. L formy bakterii mogą atakować najczęściej komórki jednego organu lub komórki określonego rodzaju.[/quote]

Toto Boguś opisał na forum DI
http://davidicke.pl/forum/oleje-tloczon ... 05-30.html

a pasuje idealnie do mnie. Chwila nieuwagi i namnożyło się tałatajstwo. Po krótkim stosowaniu ZKT deczko mi odporność wzrosła i jest mi lżej. Coś mi się wydaje, ze po kolejnej porcji ZKT wrócę do życia.
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 159
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Moje zdrowienie z ZKT

Postautor: Bow1 » 03 gru 2016, 14:38

Czuję się zobowiązany coś napisać o działaniu ZKT po prawie roku stosowania. Biorę ZKT od 27 grudnia 2015. Obserwuję ludzi którzy stosują ZKT od 2 do 11 miesięcy.
Co zauważyłem?
- Absolutnie w każdym przypadku spada poziom homocysteiny.
- W każdym przypadku spada poziom trójglicerydów.
- W każdym przypadku można odstawić wyniszczające leki na nadciśnienie tętnicze. Czasem już po miesiącu innym razem po prawie roku ale zawsze ciśnienie trzeba kontrolować i zmniejszać dawki leków.
- W 100% leczona jest arytmia ale i w tym przypadku czas leczenia jest różny.
- Tętnice robią się wolne od blaszki miażdżycowej. W ciężkich przypadkach stosowane są jednocześnie grupy metylowe.
- W każdym przypadku poprawia się cera, rozjaśnia, zanika część zmarszczek, nie pojawia się opuchlizna pod oczami i wzmacniają włosy.
- Znika łupież i inne choroby skóry owłosionej.
- Po kilku miesiącach powoli ciemne włosy zajmują miejsce siwych.
- Znikają krosty, czyraki, wypryski, opryszczka,
- ZKT leczy w 100% wszelkie uczulenia i nietolerancje. Czasem już po miesiącu albo dwóch innym razem trwa to znacznie dłużej ale zawsze.
- ZKT leczy wszystkie choroby skóry z jakimi dotąd się spotkałem w tym łuszczycę.
- Wszystkie stany zapalne w tym systemowy stan zapalny małego stopnia.
- Leczy zaburzenia behawioralne w tym bardzo ostre stany i robi to bardzo szybko np w kilka tygodni.
- Stany zapalne wyściółki żołądka, dwunastnicy oraz jelita cienkiego i okrężnicy.
- Hashimoto pod warunkiem jednoczesnego stosowania Auxylium, płynu Lugola w małych dawkach oraz należy odstawić gluten.
- ZKT zawsze mają pozytywny wpływ na regulacje poziomu glukozy.
- ZKT leczą insulinooporność.

Obecnie obserwuję jedno dziecko z padaczką. Odkąd bierze ZKT nie było ataku ale może to być przypadek.
Obserwuję dwie osoby z SM i w jednym przypadku jest duża poprawa druga osoba bierze ZKT od niedawna.

Depresja. Tak to jest problem. ZKT było pomocne w wielu przypadkach ale nie w każdym. Trzy osoby nadal mają ten problem i szukamy rozwiązania.

Poziom IQ, to jest to co wielu z Was interesuje. To jest bardzo ciekawe i wcześniej nie chciałem o tym pisać ponieważ wyniki obserwacji były bardzo ciekawe ale niejednoznaczne. O co chodzi?
Otóż są przypadki np takie.
Dziewczynka 12 lat w poprzednim roku szkolnym otrzymywała głównie trójki. Pije ZKT od czerwca. W tym roku szkolnym same piątki i szóstki. Podobnie było z 14 letnim chłopcem i 16 letnią dziewczyną.
W wielu przypadkach sprawność intelektualna poprawia się bardzo szybko wprost nieprawdopodobnie szybko. Osoba taka robi się niezwykle inteligentna, doskonała pamięć, niebywała umiejętność koncentracji itd. W innych przypadkach efekty owszem są ale nie tak spektakularne.
Zastanawiałem się długo dlaczego właśnie tak się dzieje. Porównywałem osoby te pod względem sprawności gruczołów, ciśnienia tętniczego, poziomu homocysteiny itd. Okazało się, że chodzi tu o POTENCJAŁ INTELEKTUALNY.
Jeżeli ktoś ma dość niski poziom IQ ale wysoki potencjał to skok wyżej jest nieprawdopodobnie szybki i efektywny. W przypadku gdy ktoś ma wrodzony niski potencjał to korzyści nie są tak wielkie nie mniej jednak oczywiście są.
Czasem trzeba jeszcze wpłynąć na oś podwzgórze-przysadka-tarczyca-nadnercza ale to nie jest tak skomplikowane jak się początkowo wydaje.
Obserwuję nadal i będę informował o kolejnych spostrzeżeniach.
Dobrze się bawię.
pankowi
Posty: 2
Rejestracja: 15 cze 2016, 1:28

Re: Moje zdrowienie z ZKT

Postautor: pankowi » 04 gru 2016, 21:03

A co powiesz o niacynie (wit.B3) w leczeniu depresji i nie tylko? Słyszałem wypowiedź J.Zięby że jest ona bardzo skuteczna w wysokich dawkach.
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 159
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Moje zdrowienie z ZKT

Postautor: Bow1 » 05 gru 2016, 0:14

pankowi pisze:A co powiesz o niacynie (wit.B3) w leczeniu depresji i nie tylko? Słyszałem wypowiedź J.Zięby że jest ona bardzo skuteczna w wysokich dawkach.

Jak zawsze, nie zawsze i nie dla każdego. Tzn że na jedną osobę zadziała a w innym przypadku zupełnie nie. Prawdopodobnie dlatego że jest ogromna ilość przyczyn tej choroby. Warto podjąć próbę bo zaszkodzić nie może. Jednak trzeba zwrócić uwagę by był to kwas nikotynowy/niacyna nie niacynamid.
Dobrze się bawię.
Tatiana64
Posty: 4
Rejestracja: 28 mar 2017, 18:56

Re: Moje zdrowienie z ZKT

Postautor: Tatiana64 » 30 mar 2017, 18:51

Witaj Bow1, w Twoim poście z 3 grudnia 2016 r wyczytałam o obserwacji chłopca z padaczką. Mam syna z padaczką lekooporną leczonego, mało skutecznie, przez prawie 18 lat. Bardzo chciałabym zacząć podawać mu ZKT, może poprawią komfort życia i usprawnią inne zaburzone funkcje organizmu, a może i zredukują ilość napadów.
Czy masz już jakieś przemyślenia i więcej danych o wpływie ZKT na tą chorobę?
Pzdr

Wróć do „Suplementacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość