Ryby - jeść czy nie

dzikidzik
Posty: 23
Rejestracja: 05 maja 2016, 12:07

Ryby - jeść czy nie

Postautor: dzikidzik » 28 sie 2016, 12:19

Cześć wszystkim :)
Tak z rok temu wyrzuciliśmy ryby z naszego rodzinnego menu z dwóch powodów:
1. Małe możliwości zakupu ryby niezanieczyszczonej - Bałtyk to syf na maxa a nie masz nigdy gwarancji, że przykładowy dorsz jest wyłowiony z wód norweskich. Ryby hodowlane słodkowodne to też loteria, łososia fermowego lepiej nie tykać nawet kijem (miałem okazję taką fermę w tym roku obejrzeć i posłuchać na ten temat co nieco).
2. Lektura Zięby - no tak na logikę - jaki ma sens jedzenie ryby dla Omegi-3 jeśli te kwasy rozkładają się pow. 40 stopni? Nawet jeśli udusimy rybę bez panierki "w sosie własnym" z małą ilością - np. masła klarowanego - to i tak te kwasy szlag trafi.
No, ale teraz mamy problem - nieoczekiwana wyprawa wędkarska do Norwegii przyniosła mi 20kg mrożonej morskiej ryby (dorsz, halibut, molwa głównie) - i coś z tym trzeba zrobić. Przecież nie wyrzucę :)
Ryby są czyściutkie, bez widocznych pasożytów, łowione własnoręcznie z krystalicznie czystej wody. W dodatku są rewelacyjne w smaku.

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 133
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Ryby - jeść czy nie

Postautor: Bow1 » 05 wrz 2016, 8:06

Jeżeli ktoś jeszcze się zastanawia czy jeść ryby hodowlane to postaram się w kilku słowach odpowiedzieć czy warto kupić coś takiego.
W hodowli ryb używa się wyłącznie pasz, a nigdy naturalnych pokarmów. Może tylko po za nielicznymi wyjątkami ale dotyczy to wyłącznie karpia.
Pasza dla ryb produkowana jest w ekstruderze w bardzo wysokiej temperaturze tak wysokiej że część tłuszczu i białek ulega zwęgleniu a całe białka ulegają denaturacji.
Zwęglone tłuszcze to dioksyny, które kumulują się w tuszce ryby.
Jakby tego było mało pasza ryb wzbogacana jest w pestycydy i moją "ulubioną" substancję o nazwie etoksykina. Jest to antyutleniacz, który zapobiega jełczeniu tłuszczy w paszy. Gdyby nie ten dodatek pasze miałyby krótki okres przydatności i magazynowane byłyby w chłodni.
Etoksykina jest wyjątkowo toksyczną substancją przekraczającą barierę krew mózg. Jest to neurotoksyna bardzo niebezpieczna i nie powinno się jej produkować no chyba że jako broń chemiczną.
Czy można jeść ryby hodowlane?
Myślę, że odpowiedziałem na to pytanie.
Ryby dzikożyjące to już inna historia.
Jeżeli ryby pochodzą z możliwie czystego zbiornika to powinno się jeść i nie wyłącznie z powodu zawartości NNKT. Myślę, że cała pula kwasów tłuszczowych z rodziny omega 3 w rybie usmażonej bądź gotowanej jest uszkodzona jednak są inne kwasy tłuszczowe, które nie ulegają uszkodzeniu tak łatwo jak omega 3 oraz mięso ryb jest bogatym źródłem innych substancji odżywczych.
Nie polecam jedynie ryb pozbawionych łuski takich jak sum czy węgorz ponieważ ryby te kumulują duże ilości niebezpiecznych dla człowieka metabolitów.
Dobrze się bawię.
dzikidzik
Posty: 23
Rejestracja: 05 maja 2016, 12:07

Re: Ryby - jeść czy nie

Postautor: dzikidzik » 08 wrz 2016, 11:33

Bardzo dziękuję za rzeczową odpowiedź - masz rację, ryby to w końcu nie tylko omega-3. Poza innymi wartościami odżywczymi jest jeszcze walor smakowy :) Szkoda nie jeść.

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Fitoro
Posty: 210
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Ryby - jeść czy nie

Postautor: Fitoro » 12 paź 2016, 6:52

O zdrową rybę nawet z z rzeki, czy stawu również coraz trudniej. U mnie gdzie mieszkam czyli Podkarpacie ryby z rzeki o odcinkach nizinnych to niestety zabardzo nie nadają sie do spożycia
Maja dziwny zapach. Kiedy dawniej wędkowałem to takie ryby po złowieniu wypuszczało sie do wody. Jedyna gwarancja bezpiecznego mięsa to był wypad w górę Sanu na tereny górskie gdzie nie ma już fabryk i woda jest naprawdę czysta. Wtedy taki lipień czy pstrąg potokowy to było naprawdę coś .
Fitoro---> (kiszka z davidicke.pl) :D

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 133
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Ryby - jeść czy nie

Postautor: Bow1 » 16 paź 2016, 9:36

Fitoro pisze:O zdrową rybę nawet z z rzeki, czy stawu również coraz trudniej.

Tak to prawda, są zbiorniki bardzo zanieczyszczone szczególnie rzeki, które zbierają ścieki z dużych obszarów. Zlewnie często są bardzo rozległe obszarowo gdzie umiejscowione są źródła ścieków komunalnych, przemysłowych i rolniczych.
Są jednak jeszcze miejsca gdzie można złowić doskonałą rybkę dzikożyjącą. Jestem właścicielem Gospodarstwa Rybacko-Wędkarskiego Olsztyn. Mam w użytkowaniu kilkadziesiąt jezior w tym prawdziwe perły.
Zapewniam, że z większości tych zbiorników możesz złowić i zjeść każdą rybę. Ja np wolę zwykłą płotkę z mojego jeziora niż najlepszą rybę hodowlaną. Zresztą tych drugich od wielu lat nie jadłem.
Problem jednak jest taki, że polityka UE i naszego kraju polega na dokarmianiu kormorana czarnego i innych zwierząt rybożernych. Dla ludzi pozostaje ryba hodowlana pełna toksyn w tym metali ciężkich i osławionej etoksykiny.

Jest zgraja debili chroniących kormorana czarnego, który odławia dwukrotnie, a na moich jeziorach czterokrotnie więcej ryb niż rybacy, wędkarze i kłusownicy razem wzięci. Gdzie jest sens? Komu zależy na tym aby latający szczur pożerał zdrowe ryby, których brakuje dla ludzi?
Czy jest to tylko problem ogłupiałych nawiedzonych pseudo ekologów?
Nic bardziej błędnego.
Otóż właścicielami największych wytwórni toksycznych pasz dla ryb, właścicielami największych ośrodków hodowlanych toksycznych ryb są politycy UE. Np taka pani minister w Norwegii jest właścicielka wytwórni pasz i ośrodka hodowli ryb. To dotyczy wielu polityków. Lobby producentów pasz oraz ryb jest potężne i ma ogromne wpływy w UE.
Wystarczy delikatnie "zmotywować" kolegów komisarzy, wystarczy podpuścić debilnych ekologów i zbyt na pasze oraz trujące ryby wciąż rośnie, a zdrowych ryb dzikożyjących nie ma bo zeżarły je kormorany.
Myślicie, że taki minister ochrony środowiska Holandii łącznie z innymi ministrami oraz komisarzami blokuje redukcję plagi kormorana bo kocha na zabój te czarne cuchnące pełne robactwa ptaszki? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Szkoda mojego zdrowia więc daruję sobie dalszy opis.
Dobrze się bawię.

Wróć do „Dieta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość