Statyny- trucizna na receptę

Awatar użytkownika
admin
Administrator
Posty: 36
Rejestracja: 29 kwie 2016, 22:22
Kontaktowanie:

Statyny- trucizna na receptę

Postautor: admin » 02 maja 2016, 10:21

Jak już to opisywałem wcześniej kwasy tłuszczowe są niezbędnym i kluczowym budulcem najistotniejszych organelli naszych komórek, a więc błony fosfolipidowej, mitochondriów, czy błon plazmatycznych i wielu innych. Po prostu nie sposób wszystkie je wymienić. Kwasy tłuszczowe są niezbędne w większości procesów metabolicznych, bez nich procesy te nie zachodzą. Dla naszego zdrowia potrzebne są kwasy tłuszczowe w formie jaką zjemy, np. kwas tłuszczowy alfa- linolenowy (ALA) w formie niezmienionej ma silne działanie farmakologiczne, ale w większości są to kwasy tłuszczowe po przemianach metabolicznych. Nasz organizm dzięki surowcom w postaci różnych lipidów wytwarza ogromne ilości najróżniejszych kwasów tłuszczowych, ale nie tylko kwasów, produkuje też z nich inne lipidy oraz związki lipidów, np. z proteinami i węglowodanami. Istnieje tysiące niezbędnych związków zawierających w swoim składzie lipidy i wszystkie one są niezbędne. Szlaki metaboliczne wymagają udziału enzymów takich jak np reduktazę HMG CoA, delata-6-desaturazy i wiele innych.

Jedzenie bądź niejedzenie cholesterolu absolutnie nie ma wpływu na jego poziom w surowicy.
Dlaczego?
Z prostej przyczyny, otóż cholesterol we krwi pochodzi prawie wyłącznie z naszej autogennej produkcji. Więc czy go zjemy, czy nie, komórki oraz wątroba wyprodukują go tyle, na ile wystąpiło zapotrzebowanie.

Wszystkie statyny bez względu na ich nazwę handlową działają w jeden sposób: blokują enzym reduktaza HMG CoA.
Blokowanie enzymu reduktazy HMG CoA blokuje cały szlak prowadzący do powstania cholesterolu, ale niestety przy okazji, również produkcję takich ważnych dla zdrowia organizmu substancji jak, np.: skwalen, białka strukturalne, czy koenzym Q10.


Starałem się w bardzo przystępny sposób pokazać, jak osoby biorące statyny dają się zabijać, jak pozwalają na wyniszczanie swoich organizmów, a wszystko jedynie w jednym celu: zysk i jeszcze raz zysk za wszelką cenę. Jasne, że nie mam tu na myśli zysku pacjentów, gdyż oni ponoszą wyłącznie straty.

Przeczytajcie nazwy handlowe leków jakie bierzecie Wy sami i Wasi bliscy. Sprawdźcie w sieci, czy nie ma wśród nich statyn. Jeżeli są, to natychmiast wyrzućcie je do kosza.

Poziom cholesterolu

O statynach oraz ich katastrofalnym wpływie na organizm człowieka nic tu nie muszę dodawać. Teraz kilka słów o cholesterolu. LDL, HDL czyli ten zły i ten dobry.

Wszystkie oprócz jednego są dobre, ale tego zazwyczaj się nie bada, a jest nim ox-LDL, czyli utleniony LDL. Ten cholesterol naprawdę jest niedobry i prowadzi m. in. do stanów zapalnych. Poziom LDL nie mówi nam nic o poziomie ox-LDL, tzn wysoki poziom LDL nie musi wcale oznaczać wysokiego poziomu ox-LDL.
Idealnym poziomem cholesterolu dla większości ludzi jest 250 - 260 u mężczyzn i 260 - 270 u kobiet. U starszych kobiet nawet 300.
Taki poziom cholesterolu jest uzasadniony z uwagi na to, że cholesterol jest niezbędnym elementem do budowy wielu organów, w tym np błon komórkowych. Z cholesterolu powstają hormony i wiele innych niezwykle ważnych składników naszego ciała. Zbyt mało cholesterolu uniemożliwia normalne funkcjonowanie komórek i układu odpornościowego, destabilizuje procesy metaboliczne, zaburza gospodarkę hormonalną, elektrolitową i mineralną organizmu.
Czy nadal uważacie, że statyny to coś, co leczy ?

Zdarzają się jednak zaburzenia w gospodarce lipidowej i wówczas poziom cholesterolu jest rzeczywiście zbyt wysoki, często przy jednocześnie wysokim poziomie homocysteiny i trójglicerydów.
Jeżeli poziom wynosi powyżej 330 mg/dl (mg/dl - liczba miligramów substancji oznaczonej w 100 cm3 próbki), to najczęściej oznacza, że są stany zapalne. Obniżanie poziomu cholesterolu jest błędem w sztuce, ponieważ w to miejsce powinniśmy usunąć przyczyny stanów zapalnych.

Najczęstszą przyczyną takiej sytuacji są kwasy tłuszczowe trans, uszkodzone kwasy tłuszczowe oraz niewłaściwa proporcja omega-6 do omega-3. Innymi słowy braki/błędy żywieniowe:
kwasy tłuszczowe trans
nadmiar omega-6
niedobory omega-3
brak witaminy C
brak witamin z grupy B szczególnie B12
niski poziom D3

Jak sobie z tym poradzić?
Odstawić całkowicie kwasy tłuszczowe trans, tzn wszystkie margaryny, oleje roślinne tłoczone przemysłowo oraz oleje gdzie jest niewłaściwy stosunek omega-6 do omega-3 na niekorzyść tego drugiego.
Kwasy tłuszczowe trans są we wszystkich wypiekach przemysłowych, w wielu słodyczach, sosach itd. Wystarczy poczytać skład.
Wszystkie tłuszcze roślinne poddane obróbce termicznej są toksyczne. Uwodornione tłuszcze, czyli margaryny niech sobie jedzą producenci tychże trucizn.

Niedźwiedzie jakoś zawałów nie mają, chociaż poziom cholesterolu waha się na poziomie 600. One nie jedzą margaryny i nie kupują tłuszczy roślinnych w supermarketach.
Za to niedźwiedzie mają autogenną witaminę C. My i małpy oraz świnki morskie jej nie mamy, więc musimy ją dostarczać.

O witaminach B już było tyle napisane, że szkoda mojego i Waszego czasu na powtórki. Bezsprzecznie trzeba dostarczać te witaminy najlepiej z pokarmami, ale np takie jaja ostatnio mają bardzo mało B12 więc nie zaszkodzi suplementacja metylokobolaminy pod język.

O witaminie D3 to nawet nie powinienem wspominać, bo jest cały rozdział na tym forum poświęcony wyłącznie tej cennej witaminie, która jest również ważnym hormonem.

Może się zdarzyć, że problem z gospodarką lipidową jest poważniejszy. W takiej sytuacji wskazane będzie stosowanie kwasu alfa-liponowego, który regularnie będzie regenerował wit C, który oczyści i usprawni działanie wątroby oraz podniesie poziom glutationu.
W takich przypadkach warto zastosować też NAC (N-acetylocysteina) i TMG (trimetyloglicyna).

Po takich zmianach w diecie, a w niektórych przypadkach również i w suplementacji, gospodarka lipidowa będzie wzorowa.
I po co nam statyny?
No chyba że ktoś chce mieć Alzheimera i zrujnowane zdrowie to jak najbardziej polecam :)
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 186
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: Bow1 » 13 maja 2016, 16:58

W poprzednich moich wpisach zbyt mało położyłem nacisku na ważny element metabolizmu jakim jest metylacja. Teraz naprawię ten błąd.
Metylacja jest bardzo istotnym elementem właściwych procesów metabolicznych.
Dla przykładu posłużę się homocysteiną, a właściwie jej poziomem.

Homocysteina jest aminokwasem, który powstaje w wyniku demetylacji metioniny. Czyli zjadamy białko, a w efekcie pojawia się homocysteina.
Jak wszystko przebiega prawidłowo to homocysteina jest metabolizowana przy pomocy metylacji i obecność jej nam w żaden sposób nie zagraża. Jednak gdy procesy metylacji nie zachodzą homocysteina gromadzi się w organizmie.
Homocysteina jest podstawowym elementem uszkadzającym tętnice. Gdy pojawiają się uszkodzenia tętnic organizm musi je jakoś "zakleić", a do tego używa cholesterolu jako plastra.

Zbyt wysoki poziom cholesterolu świadczy więc o złym stanie tętnic gdyż wystąpiło duże zapotrzebowanie na cholesterol. Obniżanie poziomu cholesterolu statynami spowoduje jedynie, że nasz organizm nie tylko będzie miał problem z uszkodzonymi tętnicami ale dodatkowo odbierzemy mu zestaw naprawczy jakim są cholesterolowe łatki.

Jak więc obniżyć poziom homocysteiny i tym samym naprawić ścianki tętnic?

To bardzo proste i absolutnie wykonalne.
O odstawieniu tłuszczy trans i podłych olejów powtarzać nie będę ale to jest koniczne.
Kolejna sprawa to dostarczenie witaminy B12 w formie metylowanej (metaylokobalaminy) oraz kwasu foliowego. To podstawowe substancje jakie obniżą poziom homocysteiny.
Witamina B12 w tabletkach pod język w dawce 5000mcg kilka razy dziennie i kwas foliowy 800mcg 3x1.
Witamina B6 dostępna wszędzie po kilka zł.
Czasem dla dobrego efektu warto jednocześnie zastosować TMG (trimetyloglicyna) do każdego posiłku. W przypadkach trudnych albo gdy osoba chora jest jednocześnie na raka wskazane jest przyjmować od 1,5 do 2 g NAC (N-acetylocysteina).
Uszkodzenia tętnic to stany zapalne. Aby je skutecznie zlikwidować i już do tego nie wracać trzeba też pomyśleć o antyoksydantach czyli witamina C i kwas alfa-liponowy. Witamina C po kilka gramów kilka razy dziennie, a kwas alfa-liponowy 200-300mg do każdego posiłku.
Po takiej suplementacji plus ZKT nie ma możliwości aby w kilka tygodni nie obniżył się w sposób znaczący poziom homocysteiny, a tętnice stały się gładkie jak teflonowa powłoka patelni.
Kiedy będziemy suplementować ZKT przez dłuższy czas to wysoki poziom homocysteiny już nam się ne przytrafi.

Dla tych co brali statyny :D ułatwię zadanie podsumowaniem.

Zestaw Elegance:
ZKT, B12 i kwas foliowy oraz witamina C

Zestaw Prestige:
ZKT, B12, kwas foliowy, witamina C, kwas alfa-liponowy

Zestaw Full Opcja:
ZKT, B12,kwas foliowy, witamina C, kwas alfa liponowy, TMG, NAC
Dobrze się bawię.
Awatar użytkownika
Fitoro
Posty: 242
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: Fitoro » 12 maja 2017, 6:20

wczoraj miałem już zamierzenia ze strony lekarza na przypisanie statynek na podwieczorek albo drugie śniadanie :D. Wyszedł cholesterol całkowity 238 co wiemy jest bdb. Nawet mógł by być z 250, też bym się ucieszył ale pani doktor powiedziała że jest źle. Ja mówię że sobie to ogarnę dietą (jak by dieta miała jakiś wpływ na to hehe ;)) i rozeszło się po kościach ale było blisko walki.
Fitoro---> (kiszka z davidicke.pl) :D

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !
AnamCara
Posty: 11
Rejestracja: 06 maja 2016, 11:18

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: AnamCara » 12 maja 2017, 10:38

Ilu oni ludzi straszą!? Masakra. Moja przyjaciółka dostała swego czasu wyniki badań krwi. Wpadła do mnie niemal z zawałem serca. Trzy wykrzykniki obok poziomu cholesterolu. ; ) Poziom coś około 250. Zmierzyliśmy stosunek HDL do poziomu cholesterolu i okazało się, że zgodnie z książką dr Mercoli znajdowała się wśród 5% ludzi z najlepszym stosunkiem.

"I have seen a number of people with total cholesterol levels over 250 who actually were at low heart disease risk due to their HDL levels. Conversely, I have seen even more who had cholesterol levels under 200 that were at a very high risk of heart disease based on the following additional tests:
HDL/Cholesterol ratio
Triglyceride/HDL ratio
HDL percentage is a very potent heart disease risk factor. Just divide your HDL level by your cholesterol. That ratio should ideally be above 24 percent. You can also do the same thing with your triglycerides and HDL ratio. That ratio should be below 2." - za stroną: http://articles.mercola.com/sites/artic ... mbers.aspx

Życzę zdrówka. : )
Awatar użytkownika
Fitoro
Posty: 242
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: Fitoro » 12 maja 2017, 12:15

brak wiedzy u lekarzy to raz, a dwa to biznes is biznes :roll: . Jeszcze niech obniżą poniżej 200 to wtedy to dopiero będą mieli żniwa. Z dnia na dzień przybędzie im parę mln. pacjentów kwalifikujących się na statynki :shock:
Fitoro---> (kiszka z davidicke.pl) :D

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !
Awatar użytkownika
Fitoro
Posty: 242
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: Fitoro » 25 maja 2017, 6:42

przymusiłem się ostatnio żeby iść z wynikami z morfologi do lekarza, który dał mi na moją prośbę skierowanko na badanko na morfologie. Na owych wynikach cholesterol ogólny wyszedł mi 235, czyli jak wiemy jest bdb i mogło by być nawet więcej. To my wiemy ale pani doktor zaczęła już pod nosem coś mamrać. mówi : a czy widział Pan ten cholesterol, coś z tym trzeba zrobić bo tak nie może być. Ja mówię że wiem i ogarnę to sobie dietą (jak by dowóz cholesterolu z zewnątrz miał jaki kolwiek wpływ na ten we krwi hehe) i pani doktor mówi na koniec - jak przyszłym razem tak będzie to trzeba napisać receptę.... oczywiście myślę sobie - statynki ;)

także temat aktualny cały czas bo przecież jest kasa do zrobienia a klient WYleczony to klient stracony :lol:
Fitoro---> (kiszka z davidicke.pl) :D

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !
Awatar użytkownika
aliza
Posty: 38
Rejestracja: 23 sie 2017, 8:50

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: aliza » 06 wrz 2017, 8:21

U mnie była podobna historia ,brałam ''to św...to'' kilka miesięcy
dopiero koleżanka otworzyła mi oczy tak szeroko, że tabletki znalazły się w koszu na śmieci, tam gdzie powinno być ich miejsce
dla mnie temat skończył się na zawsze.
O wiele gorszą sprawą są starsze osoby, które tak bardzo ufają białym fartuchom-bo co biały fartuch zadecyduje to święte.
Tak było w przypadku mojej mamy, po kilu latach stosowania statyn wyhodowany został Alzheimer

Grzechem by było nie poruszyć ważnej kwestii a mianowicie, że nie wszyscy lekarze s a niedoświadczeni na temat statyn
i wyrządzanych przez nich szkód w organizmie
Nawet jeżeli jest ich mała grupa, ale są i to cieszy (oby ich przybywało jak najwięcej)
w przypadku mojej mamy neurolog zabronił wręcz kategorycznie statyn kazał wyrzucić
kilka lat temu lekarz mojej koleżanki, gdy pokazała mu co jej przepisano
wyrzucił opakowanie do kosza ,który stał obok jego biurka.
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 186
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: Bow1 » 20 paź 2017, 9:17

Lekarze mają obowiązek wypisywać statyny inaczej odpowiednie służby okupacyjne zajmą się nimi. Nie dalej jak wczoraj rozmawiałem z jednym z nich. Oni wypisują bo muszą.
Po II wojnie św. na procesach hitlerowcy również się tłumaczyli tym, że wykonywali tylko rozkazy.

Wypisuje się statyny, które masowo prowadzą do cierpień, do zawałów, otępień itd.
Wstrzykuje się dzieciom toksyny pod pretekstem szczepień. Ludzie idą na rzeź i niosą tam swoje dzieci, a to wszystko wydaje się im normalne. Ludzie nie widzą że są w dupie, ludzie dupę uznali za normalny świat.
Podczas okupacji niemieckiej przynajmniej zdawali sobie sprawę, że są okupowani, a teraz wierzą, że są wolnym narodem.
Czy kiedyś się obudzą?
Może tak będzie kiedy przestaną brać ogłupiacze, jeść mazidła typu towot pod nazwą margaryna, pić oleje i oliwy wyniszczające mózgi i żreć glifosat oraz brom w chlebie powszednim.
Dobrze się bawię.
Awatar użytkownika
Fitoro
Posty: 242
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Statyny- trucizna na receptę

Postautor: Fitoro » 20 paź 2017, 12:24

ja już nie wierzę za bardzo, że to się kiedyś zmieni a dlaczego tak myślę - praktyka kochani - moje otoczenie w jakim żyje uważa to wszystko za normalne a jak nie daj Boże się odezwę na różne niewygodne tematy to jestem zły. Są wyjątki ale to tylko WYJĄTKI. Zresztą, to taka walka w nieskończoność. My się leczymy, staramy, kombinujemy na co dzień a oni nas z góry prysną chemitrialsem, z dołu randaupem, przyklepią szczepionką lub wodą z kranu której nie sposób uniknąć w mieście i tak ta karawana jedzie dalej a droga długa oj długa...
Fitoro---> (kiszka z davidicke.pl) :D

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !

Wróć do „Medycyna komplementara/ Biologia/ Biochemia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości