Cukrzyca II i depresja

Awatar użytkownika
Fitoro
Posty: 372
Rejestracja: 02 wrz 2016, 8:11

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Fitoro » 08 sty 2021, 15:46

...postawa odpowiednia już dawno wybrana :!:
...już jesteśmy tym światełkiem :)
Fitoro---> (kiszka z davidicke.pl) :D

Lekarze przepisują leki o, których mało wiedzą, na choroby o których jeszcze mniej wiedzą- ludziom, o których NIC nie wiedzą !
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 08 sty 2021, 16:46

Kilka słów jak przestać się zamartwiać i zacząć lepiej żyć. :D
https://youtu.be/IlA7GJQ675Q
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 09 sty 2021, 10:51

Przypowieść o drzewie życzeń...
https://youtu.be/T5YKfO2aBhg
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 10 sty 2021, 11:36

Przypowieść o potrzebie zachowania dystansu w każdej sytuacji, o tym, że czasem wystarczy nieco uspokoić umysł...
"Profesor rozpoczął swój wykład od tego, że podniósł szklankę z niewielką ilością wody. Podniósł ją tak, aby wszyscy widzieli i zapytał studentów:

– Jak sądzicie, ile waży ta szklanka?

– 50 g, 100 g, 125 g – odpowiadali studenci.

– Ja tak naprawdę nie wiem, dopóki jej nie zważę – powiedział profesor – ale mam tymczasem inne pytanie: co by się stało, gdybym ją trzymał, jak teraz, przez kilka minut?

– Nic – odpowiedzieli studenci.

– No, a co by się stało, gdybym trzymał ją tak przez godzinę? – spytał profesor.

– Zacznie pana boleć ręka – powiedział jeden z uczniów.

– Masz rację. A co by się stało, gdybym musiał ją trzymać przez cały dzień?

– Pana ręka zdrętwieje, może mieć pan silne zaburzenia mięśni i paraliż, a w każdym razie skończyłoby się wizytą w szpitalu.

– Bardzo dobrze. Ale gdy tak tu rozmawiamy, czy masa szklanki się zmieniła? – spytał profesor.

– Nie!

– A co sprawia, ze ból ramienia narasta i powoduje zaburzenia mięśni?

Uczniowie byli zaskoczeni.

– Co powinienem czynić, aby ulżyć cierpieniom? – znowu spytał profesor.

– Odstawić szklankę! – odpowiedział jeden z uczniów.

– Dokładnie! – skwitował profesor. – Z problemami życiowymi jest identycznie. Wystarczy pomyśleć o nich, a dają o sobie znać. Gdy będziemy rozmyślać wystarczająco długo, to zaczną doskwierać i swędzieć. Jeśli jeszcze dłużej, sparaliżują i nic nie będziemy w stanie czynić. Oczywiście, ważne jest, aby myśleć o problemach życia, ale jeszcze ważniejsze, aby po pewnym czasie umieć je odłożyć na następny dzień. W ten sposób nie zamęczymy się, nie zadręczymy i po spokojnej nocy obudzimy się wyspani i silni. I ze świeżym rozumem sprawniej pokonamy wszelkie wyzwania, które niesie ze sobą nasze życie."
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 10 sty 2021, 11:49

Opowieść o dwóch żebrakach, z których jeden to nasz rozum, a drugi serce. Często toczy się w nas zaciekła walka pomiędzy intelektem, a emocjami. Początkowo nie widzimy drogi ucieczki z płonącego wnętrza, podobnie jak żebracy z poniższej przypowieści, a przecież jesteśmy całością. Rozum to ogrom ważnych informacji, a serce to nasza wrażliwość, uczuciowość. Uzupełniając się wzajemnie tworzą człowieka mądrego i z pięknym emocjonalnym wnętrzem. :D
"Dwóch żebraków mieszkało niedaleko wioski. Jeden z nich był ślepy, a drugi pozbawiony nóg. Obaj oczywiście rywalizowali – stanowili dla siebie konkurencję w tej samej branży: żebrząc od tych samych ludzi, i stale boczyli się jeden na drugiego. Byli wrogami, nie przyjaciółmi. Pewnego dnia w lesie, w którym mieszkali obaj żebracy, wybuchł pożar. Pomyśleli przez chwilę. Byli wrogami, nie rozmawiali ze sobą, ale to była sytuacja kryzysowa. Ślepiec powiedział do beznogiego:

– Jedyna możliwość ucieczki jest taka: ty usiądziesz mi na plecach, wykorzystasz moje nogi, a ja wykorzystam twoje oczy. Tylko w taki sposób zdołamy się uratować.

Natychmiast doszło do porozumienia. Nie było problemów. Człowiek bez nóg nie mógłby się wydostać; przebrnięcie przez las było dla niego niemożliwe – wszystko płonęło. Normalnie mógł się jakoś przemieścić, ale teraz nie zdałoby się to na nic. Trzeba było uciekać i to szybko. Ślepiec również był pewny, że sam się nie wydostanie. Nie wiedział, gdzie jest ogień, gdzie bezpieczna droga, które drzewa płoną, a które nie. Był przecież ślepy… Zgubiłby się. Lecz obaj byli inteligentni; odrzucili wrogość, zostali przyjaciółmi i ocalili życie."
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 12 sty 2021, 9:32

"Ptaszek w garści" z poniższej przypowieści to tak naprawdę nasze życie, szczęście, które po części zależne jest od czynników zewnętrznych, jednak te najważniejsze decyzje zawsze podejmujemy sami...
"Był sobie raz pewien mędrzec, który odpowiadał na różne pytania. Pewnego dnia w tłum ludzi wmieszał się pewien człowiek, który chciał zawstydzić mędrca w oczach innych. Trzymał on w garści ptaszka. Schował go w dłoni i stanąwszy przed mędrcem rzekł:

“Mam tu w garści ptaszka. Potrafisz może mi powiedzieć: czy jest żywy, czy martwy?”.

Gdyby mędrzec odpowiedział: “Żywy”, tamten zacisnąłby lekko pięść i biedny ptaszek postradałby życie. Gdyby natomiast powiedział: “Martwy”, pasterz rozwarłby palce i ptaszek zerwałby się do lotu.

Mędrzec jednak, po chwili zastanowienia, wobec oczekujących w napięciu ludzi, odrzekł:

“Ptaszek w twojej garści jest taki, jak ty chcesz: jeśli chcesz go żywego, jest żywy, jeśli chcesz martwego – jest martwy.”
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
dzikidzik
Posty: 55
Rejestracja: 05 maja 2016, 12:07

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: dzikidzik » 12 sty 2021, 11:55

Wybaczcie, jeśli będę niedelikatny.
Czy możecie tego typu posty wrzucać do wątku pt. "czas się obudzić" ? Zrobił się tam śmietnik na kilkadziesiąt stron, przez co stracił wartość merytoryczną, ale ok, niech tam sobie będą. Ale tu?
Co mają te przypowiastki do cukrzycy? Jeśli macie technicznie możliwość edycji czy usuwania to bardzo proszę te posty poprzesuwać albo usunąć.
Niech forum zachowa swój walor poznawczy. Boguś za rzadko wpada.
pozdrawiam
sowka
Posty: 677
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: sowka » 12 sty 2021, 13:23

dzikidzik pisze:Wybaczcie, jeśli będę niedelikatny.
Czy możecie tego typu posty wrzucać do wątku pt. "czas się obudzić" ? Zrobił się tam śmietnik na kilkadziesiąt stron, przez co stracił wartość merytoryczną, ale ok, niech tam sobie będą. Ale tu?
Co mają te przypowiastki do cukrzycy? Jeśli macie technicznie możliwość edycji czy usuwania to bardzo proszę te posty poprzesuwać albo usunąć.
Niech forum zachowa swój walor poznawczy. Boguś za rzadko wpada.
pozdrawiam

Tak bez spiny i pokojowo :)
krótkie pytanko do dzikidzik- cierpisz na jakąś chorobę z autoimmunologii albo powiązana z tym depresją , stanami lękowymi, brakiem wiary w siebie itp ?
piszesz
"Walor poznawczy" forum - czyż nie wiąże się to przecież z poznawaniem różnych aspektów związanych z naszymi dolegliwościami... ?
"czas się obudzić" ? Zrobił się tam śmietnik na kilkadziesiąt stron, przez co stracił wartość merytoryczną - czym dla Ciebie jest "obudzenie" ?
czy to przypadkiem nie dotyczy świadomego kreowania nowej rzeczywistości ?
Ale ok ,rozumiem również ze chcesz konkretnych recept tzn. ile czego łyknąć bez zastanowienia nad psychologicznym podłozem "choroby" , ale czy tylko o to chodzi i to jest wtedy merytoryczne ?
Natomiast masz prawo tak myśleć i tak to oceniać bo większość ludzi przychodzi tu po gotowe rozwiązania ,które przedstawia Boguś
i nie bierze udziału w dyskusji.
Myslę że dajmy głos Bogusiowi - czy leci z nami Boguś ?
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 12 sty 2021, 13:33

dzikidzik pisze:Wybaczcie, jeśli będę niedelikatny.
Czy możecie tego typu posty wrzucać do wątku pt. "czas się obudzić" ? Zrobił się tam śmietnik na kilkadziesiąt stron, przez co stracił wartość merytoryczną, ale ok, niech tam sobie będą. Ale tu?
Co mają te przypowiastki do cukrzycy? Jeśli macie technicznie możliwość edycji czy usuwania to bardzo proszę te posty poprzesuwać albo usunąć.
Niech forum zachowa swój walor poznawczy. Boguś za rzadko wpada.
pozdrawiam

Dzikidzik pozwolę się wypowiedzieć jako ta, która najwięcej tych "opowiastek" zamieszcza. Otóż może z cukrzycą nie mają wiele wspólnego, natomiast z depresją i nerwicą już bardzo dużo. Zatem celowo zamieszczam je tutaj, dla ludzi, którzy w swoich dolegliwościach potrzebują nie tylko podejścia czysto biologicznego, ale także wsparcia emocjonalnego. Tym bowiem charakteryzuje się depresja, czy nerwica. Polecam zapoznanie się bardziej dogłębne z tematem. ;) Mam nadzieję, że komuś jednak pomogły te przypowieści, choć na chwilę wywołały uśmiech na twarzy i w tej totalnej ciemnej otchłani jaką jest na przykład depresja, dały światełko nadziei. Taka bowiem była moja intencja...
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 586
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Cukrzyca II i depresja

Postautor: Paula » 12 sty 2021, 13:53

dzikidzik pisze:Jeśli macie technicznie możliwość edycji czy usuwania to bardzo proszę te posty poprzesuwać albo usunąć.

Tak odnośnie usuwania tych postów: pomyśl przez chwilę, Dzikidzik, ile ktoś włożył pracy w przygotowanie materiałów na forum...
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."

Wróć do „Medycyna komplementara/ Biologia/ Biochemia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości