Gdybym miał raka jelita grubego to...

Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 265
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Gdybym miał raka jelita grubego to...

Postautor: Bow1 » 20 wrz 2020, 3:29

Gdybym miał raka jelita grubego nigdy nie pozwoliłbym na pobranie próbki do badania histopatologicznego. Nie usuwałbym odcinka jelita razem z guzem ponieważ prawie natychmiast nastąpiłyby przerzuty do wątroby, płuca, kości czy na inne organy. Nie brałbym żadnych leków chemicznych. Nie nosiłbym pieluchomajtek.
Pieluchomajtek nie nosiłbym ponieważ nie miałbym takiej okazji gdyż wcześniej jadłbym dużo oleju kokosowego. W oleju kokosowym m.in. są dwa kwasy tj laurynowy i palmitynowy. Te dwa cudowne kwasiorki potrafią w kilka dni zabić 93% komórek nowotworowych raka jelita grubego.
Trzeba tylko jeść duużo tego oleju i tylko dobry, prawdziwy, uczciwie wykonany olej kokosowy. Wiele olejów kokosowych nie ma nic wspólnego z kokosem. Powstały w Chinach z oleju palmowego.
Inne oleje kokosowe tłoczone są ze zwykłych wybielanych perhydrolem wiórków. Jeszcze inne wyprane są z najcenniejszych kwasów tłuszczowych a te resztki/odpady poekstrakcyjne sprzedawane są jako olej kokosowy.
Pomyślisz - przecież nie mogą istnieć tak podli ludzie, to niemożliwe.
Możliwe, możliwe zapewniam.
Czy wiesz, że naukowcy twierdzą: po zabiegu desykacji (dosuszanie glifosatem płodów rolnych przed zbiorem czyli rzepak, gryka, zboża) nie można używać słomy jako ściółki.
Czyli słoma po zbiorze poprzedzonym desykacją jest toksyczna dla zwierząt hodowlanych nawet wtedy gdy tylko na niej stoją czy leżą.
Człowiek jednak nie tylko dotyka zboża ale go zjada w chlebie, pączku, makaronie, kaszce czy naleśniczku z dżemem dla kochanego dziecka.
Istnieją więc ludzie bezgranicznie podli? Istnieją?
Jakim człowiekiem jest naukowiec, który przestrzega rolnika przed strasznie toksyczną słomą, a jednocześnie nawet słowa nie napisze o jeszcze większej toksyczności ziarna?
Wniosek jest oczywisty - tzw konsumenci czyli Ty, ja, nasze dzieci i nasze mamy, my wszyscy jesteśmy mniej warci dla świata nauki niż bydło hodowlane. Taki profesorek od produkcji trzody chlewnej co zabronił stosowania słomy jako ściółki odpowie - ja nie zajmuję się zdrowiem ludzi od tego są lekarze. No tak sorry.
Dobrze się bawię.
sowka
Posty: 125
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Gdybym miał raka jelita grubego to...

Postautor: sowka » 21 wrz 2020, 20:20

Przypomina mi się pewna historia opowiedziana przez moja koleżanke pielęgnarkę , która jeżdziła po pracy doglądać i pilegnować okolice stomii kobiety w dość młodym wieku , otóż podczas jednego z zabiegów higienicznych wyciagnęła jej ogromnego tasiemca.... Choć była to zaprawiona osoba w boju medycznych zabiegów to ledwo temu podołała.....Wnioski nasuwaja się makabryczne , pacjentka ledwo żyła po chemioterapiach i odbierajacym godność zabiegu , a robal mial sie dobrze i świecił triumfy .
Co do zabiegu desykacji ....ludzi każdym sposobem jak stado baranów prowadzi sie na rzeż
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 265
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Gdybym miał raka jelita grubego to...

Postautor: Bow1 » 29 wrz 2020, 1:16

Tasiemiec jak każdy inny robal nie przepada za niektórymi kwasami tłuszczowymi jakie wchodzą w skład oleju kokosowego.
Tasiemiec prawdopodobnie jest bardzo odporny na toksyny ponieważ każdego dnia pozbywa się części swojego ciała. Najprawdopodobniej jego organizm przemieszcza toksyny do tego członu jaki ma być oddzielony od reszty. Jest to wysoce prawdopodobne bo w takim dojrzałym członie po za macicą i jajami jest fragment układu wydalniczego.
Paskudztwo :shock:
Dobrze się bawię.

Wróć do „Medycyna komplementara/ Biologia/ Biochemia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości